Trzy ofiary śmiertelne – to smutne żniwo ulewnych deszczy i powodzi, jakie nawiedziły północną Anglię i Walię.
Najgorsza sytuacja panuje w Sheffield. Policja odnalazła tam ciało chłopca, którego porwał nurt wezbranej rzeki. Z kolei 68-letni mężczyzna utopił się usiłując wysiąść z auta. W miejscowości Hull młody mężczyzna zginął podczas próby udrożnienia studzienki kanalizacyjnej. Służby meteo ostrzegają, że jeszcze dziś może tam spaść tyle deszczu, ile na ogół w ciągu całego czerwca.