|

Po stresującym okresie poszukiwań pracy i intensywnych rozmowach kwalifikacyjnych osiągnęliśmy upragniony rezultat – propozycja pracy została nam przedstawiona! Wydaje się, iż naszego szczęścia nie może już nic zakłócić, chyba że... zapomnimy trzymać się na baczności w okresie próbnym!
W świetle prawa pierwsze trzy miesiące nie gwarantują nam przywilejów należnych pracownikom firmy. Okres wypowiedzenia nie istnieje, a prace możemy stracić teoretycznie z każdego powodu. Skupmy się więc na najczęściej popełnianych błędach, które mogą zaprzepaścić naszą zawodową karierę.
Po pierwsze, nowe obowiązki – błędem byłoby „zapomnieć” kwalifikacje, o których posiadaniu przekonywaliśmy naszego pracodawcę. Jeśli z jakichkolwiek względów ubarwiłeś /-aś swoje CV, zrób intensywny kurs, poczytaj fachowa literaturę, poćwicz swoje umiejętności, jednym słowem, przygotuj się do podjęcia nowej roli. O wiele lepiej opóźnić datę startu niż założyć, że jakoś to będzie.
Po drugie, niepunktualność. Nigdy nie zjedna nam sympatii przełożonych oraz samych współpracowników. Ponadto sugeruje niesolidność oraz lekceważące podejście do swoich obowiązków.
Po trzecie, zbyt swobodne i poufale zwracanie się do przełożonych. Nawet gdy Twoje otoczenie zaakceptowało taki model, pamiętaj, że zażyłość buduje się z czasem.
Po czwarte, porównywanie nowej roli z poprzednią, szczególnie wtedy, gdy wypada ono na niekorzyść nowego otoczenia. Każda firma kreuje swoje wartości, które wyróżniają ją spośród wielu innych. Postarajmy się dopasować do nowego środowiska pracy i zachowajmy neutralność.
Po piąte, nieodpowiednia czy niechlujna prezentacja. Wspominaliśmy o tym uprzednio przy okazji rozmowy kwalifikacyjnej. Okres próbny jest jej przedłużeniem i ludzie będą oceniać nas na podstawie tego, w jaki sposób się prezentujemy.
Po szóste, nie oczekuj od pracodawcy szczególnego traktowania w okresie próbnym. Pamiętajmy, że nasi pracodawcy są wyjątkowo zajętymi osobami – nasz brak niezależności zacznie ich po prostu irytować. Bardzo ważne jest również unikanie prośby o pieniądze w formie przedpłaty czy wypłaty w gotowce (jeśli firma płaci czekiem) – to, naprawdę, nie leży w obowiązkach pracodawcy. Nasz brytyjski kolega czy koleżanka nie otrzymaliby tego przywileju.
Po siódme, pamiętaj o współpracownikach. Zwykle są oni dodatkowymi „oczami i uszami” szefa. Oceniają nas również z perspektywy własnej pozycji w firmie. Błędem byłoby więc stworzenie nieprzyjemnej atmosfery w pracy poprzez wdawanie się w niepotrzebne kłótnie z kolega pracującym na sąsiednim stanowisku. Pamiętajmy również o tym, aby nie powiedzieć swym współpracownikom tego, czego nie powiedzielibyśmy pracodawcy – zarówno na płaszczyźnie zawodowej, jak i prywatnej. Prędzej czy później dotrze to do naszych przełożonych.
Monika Bodera z firmy rekrutacyjnej UK Xchange Ltd
Monika Bodera jest współzałożycielką i dyrektorką UK Xchange Ltd. Firma ta oferuje kompleksowe usługi wykwalifikowanym polskim pracownikom poszukującym pracy w Wielkiej Brytanii.
|